Kędzierzyn-Koźle  /  Rafał Turemka w amerykańskiej trasie: od skorpionów po życzliwość nieznajomych
Rafał Turemka w amerykańskiej trasie: od skorpionów po życzliwość nieznajomych
fot. lokalna24.pl
07.09.2026 • 315 wyświetleń

Rafał Turemka w amerykańskiej trasie: od skorpionów po życzliwość nieznajomych

Rafał Turemka realizuje swoją motocyklową wyprawę po Stanach Zjednoczonych, która od początku obfituje w wyzwania i niecodzienne sytuacje. Podróżnik, który odwiedził już m.in. solnisko Bonneville oraz Park Narodowy Yellowstone, kieruje się obecnie w stronę Chicago.

W SKRÓCIE
  • Rafał Turemka przemierza USA na motocyklu, odwiedzając m.in. Bonneville i Yellowstone.
  • Podróżnik zabrał specjalistyczny sprzęt: latarkę UV na skorpiony oraz spray na niedźwiedzie.
  • Wyprawa obfituje w spotkania z życzliwymi ludźmi, którzy pomagają w sytuacjach awaryjnych.
  • Podróż wymaga planowania ze względu na ogromne odległości między stacjami paliw.
365
długość fali latarki UV w nanometrach
3
godziny spędzone na kontroli imigracyjnej
100
wartość w dolarach otrzymanego kartonu z żywnością

Wyprawa wymagała specjalnego przygotowania. Ze względu na planowane noclegi na pustyni, Rafał zabrał ze sobą latarkę UV o długości fali 365 nanometrów, która pozwala wykryć fluorescencyjne pancerze skorpionów. Z kolei przed wjazdem do Yellowstone wyposażył się w spray na niedźwiedzie oraz kosmetyki bezzapachowe, mające zminimalizować ryzyko przyciągnięcia dzikich zwierząt.

Początki wyprawy nie należały do najłatwiejszych. Po przylocie do USA motocyklista spędził trzy godziny na szczegółowej kontroli imigracyjnej. Pierwsze problemy techniczne pojawiły się 3 września, kiedy na stacji benzynowej motocykl przestał reagować na kluczyk. Usterkę udało się jednak szybko usunąć dzięki pomocy przypadkowego Amerykanina, który użyczył narzędzi.

Podróżnik podkreśla, że życzliwość napotkanych osób jest jednym z największych pozytywnych zaskoczeń. W Yellowstone otrzymał od turystów karton żywności o wartości około 100 dolarów, a w jednej z restauracji otrzymał darmową kawę. W samym parku Rafał miał również okazję obserwować bizona, który przeszedł metr od niego.

Wyprawa wiąże się także z wyzwaniami logistycznymi. W stanie Utah Rafał musiał pokonywać odcinki liczące 150-200 mil bez dostępu do stacji benzynowych, co wymagało uważnego monitorowania poziomu paliwa.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.