środa, 4 listopada 2026 · wydanie lokalne sieci naSpotted

naSpotted · wydanie lokalne

Kędzierzyn-Koźle

Wiadomości, ogłoszenia i sprawy z Kędzierzyn-Koźle. Od mieszkańców, dla mieszkańców.

Teraz w mieście
4 godz temuProfilaktyka raka w Kędzierzynie-Koźlu. UroCzujni odwiedzili Zespół Szkół Żeglugi Śródlądowej 5 godz temuKędzierzyn-Koźle. Konkurs piosenki angielskiego w Jedenastce 11 godz temuRondo przy stacji paliw w Kędzierzynie-Koźlu. Ruszył przetarg 15 godz temuModernizacja przejść dla pieszych w Kędzierzynie-Koźlu przy ulicy Piotra Skargi wczorajMistrzostwa Miasta Amatorów w Badmintonie w Kędzierzynie-Koźlu wczorajElektroniczne tablice na przystankach w Kędzierzynie-Koźlu - MZK testuje nowe urządzenia wczorajTrzeźwy poranek w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim. Blisko 3000 kontroli wczorajPodsumowanie działań Wszystkich Świętych w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim 2 dni temuZAKSA Kędzierzyn-Koźle zagra na wyjeździe ze Stilonem Gorzów w Tauron Lidze 2 dni temuSławięcice: zakończono prace remontowo-konserwatorskie wnętrza historycznego schronu

Wydarzenia

Kędzierzynianin walczy o zwrot 30 tysięcy złotych. Prokuratura bada sprawę składek

20.09.2026 1 min czytania 9 752 wyświetleń

Kędzierzynianin walczy o zwrot 30 tysięcy złotych. Prokuratura bada sprawę składek

75-letni mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, pan Marek, skierował sprawę do prokuratury po tym, jak musiał dopłacić do ZUS około 30 tys. zł, aby uzyskać prawo do emerytury. Senior twierdzi, że przez lata korzystał z usług przedsiębiorcy, pana Damiana, które miały pozwolić na optymalizację kosztów ubezpieczeń społecznych poprzez zatrudnienie na Słowacji.

75
wiek mieszkańca Kędzierzyna-Koźla
30 tys. zł
kwota, którą senior musiał dopłacić do ZUS
2012
rok rozpoczęcia współpracy

Współpraca, która rozpoczęła się około 2012 roku, opierała się na regularnych wpłatach - początkowo 400 zł miesięcznie, później 575 zł w 2014 roku i 600 zł dwa lata później. Pan Marek przekonuje, że ufał przedsiębiorcy, powierzając mu kontakty z instytucjami. Problemy miały pojawić się w momencie przejścia na emeryturę, gdy okazało się, że składki nie zostały uzupełnione.

Pan Marek twierdzi, że wyjazdy na Słowację, podczas których zbierano pieczątki i nazwy firm, miały jedynie pozorować pracę. Przedsiębiorca stanowczo odrzuca te oskarżenia, utrzymując, że posiada obszerną dokumentację potwierdzającą faktyczne wykonywanie zadań przez klientów. Pan Damian podkreśla, że wpłaty pana Marka dotyczyły konkretnych usług, takich jak szkolenia czy kursy językowe, a nie składek emerytalnych. Przedsiębiorca wykluczył możliwość zwrotu 30 tys. zł, uznając roszczenia byłego klienta za bezpodstawne.

Czytaj dalej w Kędzierzyn-Koźle

Więcej z działu Wydarzenia albo wszystkie wiadomości z Kędzierzyn-Koźle.

Komentarze czytelników (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Napisz komentarz

Bez logowania - wystarczy podpis i treść.